Co wiemy na temat nadwagi?

Brak sportu, stres i wysokokaloryczna dieta mogą być odpowiedzialne za pulchną sylwetkę. Jednak jest jeszcze jeden czynnik, który odgrywa istotną rolę w utrzymaniu prawidłowej masy ciała – skład flory jelitowej.

Niewiele rzeczy jest tak samo ważnych w naszym nowoczesnym społeczeństwie, jak doskonały wygląd i odpowiednia masa ciała. Trudno jest jednak znaleźć zdrową równowagę. Z jednej strony portale społecznościowe promują niezwykle szczupłe modelki, a z drugiej strony organizacje zdrowia publicznego alarmują, że około 30% osób w krajach zachodniej Europy ma nadwagę lub otyłość. 

Uniwersalnym identyfikatorem naszej masy ciała jest BMI. To wskaźnik idealnej masy ciała i może być określony przez każdego bez większego kłopotu. To podzielenie masy ciała w kilogramach przez wysokość ciała w metrach kwadratowych. Otrzymany wynik to tak zwany wskaźnik masy ciała (Body Mass Index).

BMI powyżej 24 u kobiet i powyżej 25 u mężczyzn uważa się za nadwagę, a odnosimy się do otyłości, gdy BMI ma powyżej 30. Wyniki należy jednak łączyć z konkretną osobą, ponieważ nie bierze on pod uwagę ilości tłuszczu lub mięśni. W rezultacie sportowcy o wysokiej masie mięśniowej byliby uważani za osoby z nadwagą. 

Styl życia i predyspozycje czy tylko one są winne?

Powszechnie wiadomo, że główni winowajcy, którzy sprzyjają otyłości to: brak ruchu, nadmierne spożycie żywności i spożywanie niezdrowej żywności. Lecz jak to jest, że niektórzy ludzie jedzą tyle ile chcą, bez przybierania na wadze, a do tego wykonują bardzo mało ćwiczeń, podczas gdy inni przybierają na wadze po nawet najmniejszych posiłkach? 

Na sylwetkę wpływ mają także predyspozycje genetyczne, ale my chcemy przedstawić jeszcze jednego podejrzanego. Złapana na „gorącym uczynku” została flora bakteryjna jelit, a naukowcy odkryli jej wpływ na wagę człowieka.
Jedno z ważniejszych odkryć ujawnia, że ​​skład i różnorodność bakterii jelitowych są odmienne u osób szczupłych i otyłych. Największe różnice można znaleźć między bakteriami z grupy Bacteroidetes i Firmicutes. Stosunek tych bakterii może być drastycznie zmieniony u osób z nadwagą. Ich jelita mogą zawierać 2000 razy więcej Firmicutes niż Bacteroidetes, a to ma bezpośredni wpływ na metabolizm energetyczny. Taka dysproporcja sprzyja tendencji do otyłości, bo wytwarza się zbyt wiele enzymów, które rozkładają węglowodany oraz co gorsze włókna błonnika, które zwykle są trudne lub niemożliwe do rozbicia. Nadmiar Firmicutes powoduje wydobycie znacznie więcej energii z pożywienia niż potrzebuje organizm.

Głównymi winowajcami tej nadwyżki energii są Clostridia – pochodzące z podgrupy Firmicutes. Ich zadaniem jest rozkładanie żywności tak skutecznie, jak to możliwe. To ich działanie odegrało decydującą rolę w ewolucji ludzkości między innymi w czasach, gdy wysokokaloryczne jedzenie nie zawsze było dostępne, to wydobywanie prawie każdej kalorii z dostępnego jedzenia było niezbędne do ludzkiego przetrwania. W dzisiejszych czasach obfitość i kaloryczność jedzenia, spore używanie leków, stres i kilka innych czynników  prowadzi do dysbioz jelitowych i nadmiernej ilość bakterii z grupy Firmicutes. Co dla wielu ludzi i ich jelit jest bardziej przekleństwem niż błogosławieństwem: im więcej węglowodanów dostarczamy naszemu ciału – szczególnie tych „złych”, takich jak cukier lub produkty z białej mąki – tym bardziej te szczepy bakteryjne się namnażają się.

Skład naszej flory jelitowej decyduje o tym, jak dobrzy jesteśmy w przetwarzaniu żywności

Z drugiej strony bakterie z rodziny Bacteroidetes są w stanie przetransportować duże ilości resztek węglowodanowych z jelit. Jest to wyraźnie widoczne przy porównywaniu nadwyżek kaloryczności w kale osób z nadwagą i szczupłych;  osoby szczupłe mają znacznie więcej kalorii w kale niż osoby z nadwagą. Innymi słowy, więcej niewykorzystanej energii „opuszcza” ciała u ludzi o normalnej wadze. Z ekonomicznego punktu widzenia Bakteroidetes marnotrawią nadwyżki kalorii z pożywienia, bo nie robią zapasów na później (czego mistrzami są bakterie Firmicutes).

Owe magazyny to nic innego jak tkanka tłuszczowa, która jest rezerwą energii. To dzięki niej ludzie mogą przetrwać do 40 dni bez jedzenia. Osoby o normalnej wadze mają 15–25% tkanki tłuszczowej, a osoby z nadwagą nawet ponad 50%.

Flora jelitowa jest podstawą zdrowia i choroby

Niezrównoważony mikrobiom to nie tylko zwiększone spożycie i rozkład żywności. Niektóre bakterie, które można znaleźć u osób z nadwagą, mogą również zakłócać działanie bariery jelitowej (nieszczelne jelita) i podsycać przewlekłe stany zapalne w jelitach. W rezultacie więcej toksyn bakteryjnych (endotoksyn) i innych szkodliwych substancji może dostać się do organizmu poprzez żywność. Zdecydowanie słabsza staje się także ochrona przed różnego rodzaju zagrożeniami zewnętrznymi typu: bakterie, wirusy i grzyby. Co więcej, ma to również negatywny wpływ na wątrobę (na przykład rozwój bezalkoholowego stłuszczeniowego zapalenia wątroby i zaburzeń czynności wątroby), co koreluje z niewłaściwą reakcją na insulinę. To z kolei jest punktem wyjścia dla innych chorób, takich jak nadciśnienie, dyslipidemia i insulinooporność – co ostatecznie prowadzi do rozwoju zespołu metabolicznego.
Dobrą informacja jest taka, że kompozycja flory jelitowej nie jest niewzruszonym fundamentem. Jest szansa na modulowanie ludzkiego mikrobiomu i zmianę patologii na zdrowy mikrobiom: badania pokazują, że flora jelitowa szczupłych osób zmieniła się zaskakująco szybko podczas zmiany diety z normalnej na wysokokaloryczną. Zaobserwowano wzrost liczby „tuczących” Firmicutes, podczas gdy „dobre” Bakterioidetes zostały zdziesiątkowane o około 20%. Spowodowało to wzrost wydajności energetycznej nawet o 215 kilokalorii na dzień. Co wyliczono na przyrost wagi ok 10kg rocznie.

W odpowiedzi na odkrycia naukowe na powyższy temat, Instytut AllergoSan stworzył OMNi-BiOTiC Metabolic, który redukuję ilość bakterii „tuczących” przez zasilenie bakteriami „wyszczuplającymi”. Jest to idealny start przy próbie zrzucenia zbędnych kilogramów i w połączeniu dietą oraz regularną aktywnością fizyczna niemalże gwarantuje powodzenie!

Bibliografia:

  1. Obesity alters gut microbial ecology. Ley RE1, Bäckhed F, Turnbaugh P, Lozupone CA, Knight RD, Gordon JI. DOI:10.1073/pnas.0504978102
  2. An obesity-associated gut microbiome with increased capacity for energy harvest.

Turnbaugh PJ1, Ley RE, Mahowald MA, Magrini V, Mardis ER, Gordon JI. DOI: 10.1038/nature05414

  1. https://www.omni-biotic.com/en/blog/the-importance-of-a-balanced-intestinal-flora/