pływ bakterii jelitowych

 

Jelito – źródło prawidłowego metabolizmu i odporności

Wiele osób nie je dużo, ale wciąż przybiera na wadze. Inni jedzą sporo, ale nie mają problemów z utrzymaniem wagi. Ta niesprawiedliwość jest znana wielu i częściowo jest niezależna od spożywanego jedzenia. Jeśli regularne uprawianie sportu i zdrowa dieta nie mają wpływu na spadek masy ciała, może to oznaczać, że są za to odpowiedzialne specyficzne bakterie flory jelitowej.

Nasz układ trawienny codziennie wchłania rozmaite składniki w różnych ilościach, co ma zasadnicze znaczenie dla naszego przetrwania. Bez względu na to, czy zjadłeś owoce, warzywa, chleb lub mięso po drodze przez przewód pokarmowy organizm wybiera to, czego potrzebuje z tych pokarmów. Jest to możliwe dzięki złożonym procesom, które całkiem dobrze zrozumieliśmy w ciągu ostatnich dwóch dekad. Naukowe odkrycia wyjaśniły rolę flory jelitowej w procesach trawiennych oraz  przyswajaniu między innymi wartości odżywczych. Stało się w końcu jasne, że biliardy bakterii wchodzących w skład mikrobiomu odgrywają znaczącą rolę w przetwarzaniu spożywanego pokarmu.

Materiał budowlany i energia

Nasz organizm stale potrzebuje materiałów budowlanych i dawców energii. Białka i woda to główne elementy budujące nasze ciała, natomiast składnikami odżywczymi dostarczającymi kalorie, są najczęściej węglowodany i tłuszcze. Białko, węglowodany, tłuszcze, ale także niektóre pierwiastki są zwane makroskładnikimi i organizm potrzebuje ich do funkcjonowania w sporych ilościach. Mikroelementy (niektóre witaminy oraz pierwiastki śladowe) są potrzebne tylko w ilościach marginalnych, nie oznacza to jednak, że są mniej ważne. Mikroskładniki odżywcze są niezbędne dla wielu podstawowych funkcji organizmu m.in. procesów komórkowych, działania enzymów, a nawet procesów antyoksydacyjnych.

W dzisiejszych czasach to, co głównie decyduje o naszej codziennej diecie, to zachcianki lub produkty łatwodostepne. Niekoniecznie wynika to z planu co jeść, aby uniknąć nadmiernej lub niedostatecznej podaży składników odżywczych. Patrząc z perspektywy naukowca od żywienia, nasze codzienne potrzeby żywieniowe powinny być składnikami odżywczymi niezbędnymi do pokrycia tak zwanej podstawowej przemiany materii. Różnica między ilością energii w spożywanym przez nas jedzeniu, a ilością zużytej energii wpływa na masę ciała. Gdy różnica ta przekroczy określoną wartość, przybieramy na wadze. Jeśli jest to saldo ujemne, tracimy wagę. Te obliczenia są dość prawdziwe i skuteczne, ale nie w każdym przypadku.

 

Od szczupłej do nadwagi

Lekarze posługują się terminami : niedowaga, prawidłowa masa ciała oraz nadwaga, w skrajnych przypadkach używamy zwrotu otyłość. Kiedy ktoś zbierał zbędne kilogramy przez lata, może się okazać, że trudno będzie się ich  pozbyć. „Szczególnie początek zrzucania wagi może być trudny”, to stanowisko wielu dietetyków. Wiele osób obawia się, że już nigdy nie będzie w stanie zjeść czegoś pysznego i w wielu przypadkach utrata wagi kojarzy się tylko z zakazami. W rzeczywistości wszystko jest dozwolone – to ilość robi różnicę!

Ciekawe fakty: kobiety spożywają więcej słodyczy, a mężczyźni piją więcej napojów alkoholowych (piwa). U kobiet  przyrost masy często jest spowodowany menopauzą. Jest to w dużej mierze prawdą, ponieważ oprócz zmiany hormonalnej z wiekiem zmniejsza się podstawowa szybkość metaboliczna. Jeśli w konsekwencji nie zostanie dostosowana dieta, nadwyżka podaży energii prowadzi do wzrostu tkanki tłuszczowej i masy ciała.

Nie ma czegoś takiego jak cudowna dieta

Ostatecznie chodzi o kontrolę masy ciała i utrzymanie jej na pożądanym poziomie. Pod tym względem dyscyplina jest absolutnie niezbędna jednak byłoby wspaniale, gdyby istniał prosty sposób na utratę nadmiaru tłuszczu odpowiedzialnego za niechciane kilogramy! Zaleca się jednak omijać diety, które obiecują cuda. W swoich konsultacjach dietetycy zalecają swoim klientom rozpoczęcie od środków, które są łatwo wykonalne: W przeciwieństwie od całkowitej zmiany diety, niewielkie zmiany stają się nawykiem szybciej, a więc ułatwiają utrzymanie wagi”.
Redukcja kalorii i zwiększona aktywność fizyczna pomagają schudnąć, jednak jak wspomniano wcześniej, nie wszystkie procesy związane z metabolizmem naszej żywności są jeszcze w pełni zrozumiałe. Predyspozycje genetyczne są kolejnym czynnikiem, którego nie można lekceważyć. Ponadto ostatnie odkrycia naukowe wykazały, że indywidualny skład flory jelitowej człowieka odgrywa również rolę w wykorzystaniu spożywanego pokarmu. W ciągu ostatnich 10 lat, dzięki wdrożeniu nowoczesnych metod badań i analiz, stało się możliwe odszyfrowanie tej wysoce złożonej mieszaniny mikroorganizmów.

Brak równowagi bakteryjnej

Brak równowagi mikrobiomu może również stanowić potencjalną przeszkodę na drodze do osiągnięcia wymarzonej masy ciała. Nowe odkrycia naukowe wykazały, że osoby cierpiące na otyłość mają w jelitach większą liczbę określonych gatunków bakterii niż osoby szczupłe. Dotyczy to dwóch dużych grup bakteryjnych zwanych Bacteroidetes i Firmicutes. Idealnie jest, gdy oba są obecne w stosunku 1:1. Wykazano, że Firmicutes są silnie dominujące we florze jelitowej osób otyłych i wydobywają do 12% więcej kalorii z jedzenia.

A czy istnieją bakterie wyszczuplające?

Brak równowagi wpływa na sposób przetwarzania spożywanej żywności. Firmicutes wydobywają każdą kalorię ze zjedzonego jedzenia. Te „ukryte” dodatkowe spożycie węglowodanów może oznaczać, że każdego dnia wchłania się o 12% więcej kalorii. Zgodnie z obecnymi ustaleniami, przywrócenie równowagi między tymi dwoma grupami bakterii może prowadzić do zmiany masy ciała. Produkt zawierający określone bakterie, który może umożliwić redukcję „bakterii tuczących”, to synbiotyk OMNi-BiOTiC® Metabolic. Jeśli uda się przywrócić równowagę między Firmicutes i Bacteroidetes za pomocą synbiotyku, wówczas utrata wagi stanie się łatwiejsza, a efekt będzie trwały. Jedna z obserwacji dietetycznej podczas stosowania OMNi-BiOTiC® Metabolic w Austrii jest następująca: „W poprzednim miejscu pracy przeprowadziłem badanie obserwacyjne na pacjentach z nadwagą i otyłością stosujących ten produkt. Informacje zwrotne, które otrzymałem od pacjentów, były zdecydowanie pozytywne. Duża część z nich chciała kontynuować przyjmowanie go w domu. Sam fakt, że pacjenci zgłosili poprawę samopoczucia wkrótce po pierwszym użyciu jest zadowalający”.

Odporność

Profesjonalnie nazywana układem odpornościowym lub immunologicznym. Ważnym słowem jest tutaj „układ”. Odporność to współpraca (układ zbiorowy) wielu narządów, dzięki którym nasz organizm wytwarza mechanizmy obronne przed zagrożeniami pochodzenia wewnętrznego jak choroby, toksyny oraz komórki nowotworowe. Odporność to również obrona przed wrogami z zewnątrz: wirusami, bakteriami, grzybami i pasożytami.

W tym artykule przyjrzymy się ogólnemu działaniu i mechanizmom odporności, ale przede wszystkim wskażemy, jak istotna jest rola jelit i ich zawartości w tworzeniu i funkcjonowaniu odporności.

Odporność dzielimy na:

Wrodzoną (nieswoistą), do niej zaliczamy między innymi: śluz, pot, pH żołądka, enzymy trawienne, ślinę oraz łzy. Wrodzoną odporność w dużym stopniu zawdzięczamy genetyce – ona jest „posagiem” od naszych mam – są to gotowe przeciwciała oraz trzon mikroflory bakteryjnej.

Nabytą (swoistą)  ten rodzaj odporności to płynna armia, czyli leukocyty oraz miejsca ich produkcji. Zakłady produkcyjne odpowiedzialne za limfocytopoezę (produkcje leukocytów) są rozrzucone po organizmie. Znajdujemy je w szpiku kostnym, grasicy, węzłach chłonnych, śledzionie oraz, co najważniejsze z perspektywy tego artykułu, w grudkach chłonnych przewodu pokarmowego GALT. 

Z tego miejsca można wejść w nieskończenie długą podróż po ludzkim organizmie i mechanizmach obronnych, ale my skupmy się tylko na przewodzie pokarmowym. To właśnie tam znajdują się wspomniane grudki chłonne, które z angielskiego określa się jako układ GALT (Gut-associated lymphatic tissue). Tkanka limfatyczna, związana z błonami śluzowymi jelita cienkiego, tworzy tam skupiska zwane Kępkami Peyera.

Kępki Peyera to wypustki, które skupiają w sobie komórki układu odpornościowego (swoistego). Znajdziemy tam całą gamę białych krwinek. Właśnie tam zdobywają pamięć immunologiczną, czyli uczą się rozpoznawać zagrożenia i przygotowują się na skuteczną walkę z nimi. Kępki Peyera znajdujemy w jelicie cienki (krętym), wyrostku robaczkowym oraz w okrężnicy. Ciekawym elementem budowy ich nabłonka są dość istotne komórki M. Wspomniane komórki M są „drzwiami” dla antygenów (makrocząsteczek, bakterii, wirusów i pasożytów), które wędrując przez jelito zostają „zaproszone” i wpuszczone do środka, gdzie jako pojedyncze antygeny trafiają do miejsca wypełnionego oczekującymi na nie różnego rodzaju komórkami, związanymi z układem odpornościowym. Tam Limfocyty T i B, komórki dendrytyczne oraz makrofagi skutecznie rozpoznają, uczą się walczyć oraz przekazują informację do reszty organizmu o swoim odkryciu i sposobie na „wroga”.

Jeśli wszystko działa według powyższego przykładu to nasz organizm potrafi skutecznie się bronić przed różnego rodzaju atakami. Problem zaczyna się gdy praca jelit i ich 3 umownych warstw (probiotycznych bakterii, śluzu i nabłonka jelit) jest zaburzona. Układ odpornościowy, zamiast przygotowywać się do różnego rodzaju wyzwań, zużywa swój potencjał na próbę naprawy czegoś, co jest niszczone przez złe nawyki, nieodpowiednią dietę, stres oraz farmokologię. To zbyt poważni przeciwnicy, aby na dłuższą metę stawić im czoła. Utrzymująca się dysbioza jelitowa doprowadza do  sytuacji, gdzie ok. 70% układu odpornościowego jest zajęte. Nic więc dziwnego, że skuteczność ochrony naszego organizmu mocno spada i, idąc tym samym tropem, że dbając o nasze jelita przez odpowiednią dietę, probiotyki i styl życia, mamy ogromny wpływ na kondycję naszej odporności. 

Odporność w naszych jelitach to nie tylko zasługa kępków Peyera. Odpowiedni skład mikroflory jelitowej ma wpływ na produkcję bardzo cennego śluzu, który chroni nas przed przyleganiem patogenów do receptorów na powierzchni nabłonków jelitowych. Odpowiednie szczepy to także bezpośredni wojownicy np. z niektórymi wirusami. Nie tylko budowa jelit, ale także ich skład jest bardzo istotnym elementem.

 

Bibliografia:

  • Histologia, prof. dr hab. med. Wojciech Sawicki, wyd. I PZWL Warszawa 1993 r.
  • Rozszyfruj swoją krew – Paulina Ihnatowicz, Emilia Ptak
  • Jakub Gołąb, Marek Jakóbisiak, Witold Lasek, Tomasz Stokłosa: Immunologia. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN, 2007
  • DOI: 10.3109/00365521.2014.898326. Epub 2014 Apr 2.
  • DOI: 10.1007/s12602-014-9162-6 · Source: PubMed

Przeczytaj też: Prebiotyki, probiotyki, synbiotyki